Od września zgromadzenia wspólników spółki z o.o. poprzez Skype lub Messengera

Kilka dni temu, 3 września, weszła w życie nowelizacja Kodeksu spółek handlowych mająca na celu ułatwienie życia wspólnikom spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, a mianowicie umożliwiająca tymże wspólnikom udział w zgromadzeniach wspólników przy użyciu środków komunikacji elektronicznej.

 

Nowelizacja, wynikająca z ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1543; do zapoznania się TUTAJ), wprowadza do KSH tylko jeden nowy przepis, art. 2341 normujący udział w zgromadzeniu wspólników w omawiany sposób, jak również w niewielkim stopniu modyfikuje przepis dotyczący protokołowania zgromadzeń, tzn. art. 248 KSH. Wprowadzenie nowej regulacji w ten właśnie sposób, bez zbędnych komplikacji, opierając się na sprawdzonym rozwiązaniu znanym już z przepisów odnoszących się do walnych zgromadzeń w spółce akcyjnej (art. 4065 KSH), należy ocenić pozytywnie.

 

Przechodząc zatem do rzeczy – jak wyglądać będzie w praktyce udział wspólników w „wirtualnym zgromadzeniu”? Czy rzeczywiście będzie to zgromadzenie „online” a miejscem zgromadzenia będzie szeroko rozumiana sieć Internet?

 

Zacznijmy od początku, czyli od treści samego przepisu art. 2341 KSH:

 

§ 1. Umowa spółki może dopuszczać udział w zgromadzeniu wspólników przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, co obejmuje w szczególności:

 

1) transmisję obrad zgromadzenia wspólników w czasie rzeczywistym;

 

2) dwustronną komunikację w czasie rzeczywistym, w ramach której wspólnicy mogą wypowiadać się w toku obrad zgromadzenia wspólników, przebywając w miejscu innym niż miejsce obrad zgromadzenia wspólników;

 

3) wykonywanie osobiście lub przez pełnomocnika prawa głosu przed lub w toku zgromadzenia wspólników.

 

§ 2. W przypadku gdy umowa spółki dopuszcza udział w zgromadzeniu wspólników przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, udział wspólników w zgromadzeniu wspólników może podlegać jedynie wymogom i ograniczeniom, które są niezbędne do identyfikacji wspólników i zapewnienia bezpieczeństwa komunikacji elektronicznej.

 

Już w oparciu o pobieżną analizę możemy zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii.

 

Po pierwsze i najistotniejsze, żeby korzystać z takiej możliwości udziału w zgromadzeniach, wspólnicy będą zmuszeni do wprowadzenia stosownych zmian do umowy spółki i te zmiany będą musiały być przegłosowane w dotychczasowej formie przeprowadzania zgromadzeń, tzn. przy osobistej obecności wspólnika lub za pośrednictwem pełnomocnika.

 

Po drugie, z treści przepisu możemy wywnioskować, że zgromadzenia nadal będą odbywać się zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami, tj. z pewnością na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, a co do zasady w siedzibie spółki (z wyjątkiem sytuacji, gdy umowa spółki przewiduje inne miejsce na terytorium RP lub wszyscy wspólnicy spółki wyrazili na takie inne miejsce na terytorium RP zgodę na piśmie). W tym kontekście należy przecząco odpowiedzieć na pytanie „czy zgromadzenia odtąd będą odbywać się w Internecie?”. Nie, jeżeli siedzibą spółki jest Rzeszów, Kraków czy Warszawa – zgromadzenia nadal będą co do zasady odbywać się w tych miejscach, natomiast udział wszystkich lub niektórych wspólników będzie możliwy „zdalnie”, z innej lokalizacji. Tą inną lokalizacją może być już – bez ograniczeń – przykładowo: Nowy Jork, Londyn, molo w Sopocie, pokład samolotu (o ile linie lotnicze zapewniają dostęp do WiFi), pokład statku będącego w rejsie po Oceanie Atlantyckim, tylne siedzenie samochodu stojącego w korku np. na autostradzie A4 (czego nikomu nie życzymy).

 

Po trzecie, ustawodawca nie wprowadza ograniczeń co do wyboru konkretnych środków komunikacji – oznacza to, że spółki mogą zarówno skorzystać z systemów i rozwiązań IT dedykowanych dla tego rodzaju zgromadzeń (a jesteśmy pewni, że takie rozwiązania pojawią się szerzej na rynku w niedługim czasie), jak również z popularnych (i w niektórych wypadkach nieodpłatnych) rozwiązań typu Skype, Messenger, WhatsApp, Signal, Webex, itd., które umożliwiają tego typu komunikację w czasie rzeczywistym.

 

Należy zwrócić uwagę, że nie zostały wprowadzone jakiekolwiek sztywne wymogi weryfikacji wspólników (lub ich pełnomocników) biorących udział w zgromadzeniu poprzez np. podpis kwalifikowany czy ePUAP. To w gestii spółki pozostanie jakie metody zabezpieczeń zostaną zastosowane w celu weryfikacji tożsamości wspólnika (lub jego pełnomocnika). I tu ważna uwaga – umowa spółki czy też inne dokumenty wewnętrzne spółki regulujące te kwestie (np. regulamin odbywania zgromadzeń) nie mogą nakładać na wspólników biorących udział w zgromadzeniu w sposób „zdalny” ograniczeń innych niż takie, które są niezbędne dla weryfikacji tożsamości i zapewnienia bezpieczeństwa komunikacji. Innymi słowy, umowa spółki nie może w jakikolwiek sposób, bezzasadnie dyskryminować takich wspólników czy utrudniać im udziału w zgromadzeniu w przy użyciu środków komunikacji elektronicznej. Doktryna prawa spółek dotychczas, na gruncie przepisów o zdalnym udziale w zgromadzeniach w spółce akcyjnej, proponowała m.in. rozwiązania polegające na konieczności wprowadzenia haseł czy użyciu tokenów uprzednio udostępnionych przez spółkę, ale to tylko jedna z możliwości.

 

Jesteśmy ciekawi odbioru nowej regulacji przez samych zainteresowanych, czyli spółki i wspólników. Ostatecznie to od nich zależy, w jaką stronę pójdzie praktyka wykorzystania tego niewątpliwie przydatnego narzędzia. Rozwój instytucji udziału w zgromadzeniach przy użyciu środków komunikacji elektronicznej przyniesie ze sobą z pewnością wiele wyzwań i pytań, na które orzecznictwo i doktryna na razie nie odpowiedziały w sposób jednoznaczny na tle analogicznych przepisów o spółce akcyjnej – np. w zakresie wpływu problemów technicznych (np. uniemożliwienie wzięcia udziału w głosowaniu, zerwanie transmisji) na ważność uchwał podejmowanych na zgromadzeniu i możliwość ich zaskarżenia.

 

Rozwiązanie, które z początkiem września zostanie wprowadzone do naszego porządku prawnego (po „zaledwie” 10 latach od wprowadzenia podobnej regulacji dla spółek akcyjnych…), znane jest już w wielu europejskich krajach i z powodzeniem w nich funkcjonuje. Na zakończenie wypada więc wyrazić nadzieję, że regulacja ta w znacznym stopniu ułatwi przeprowadzanie zgromadzeń wspólników także rodzimym przedsiębiorcom.

 

Polecamy śledzić dalsze wpisy na naszym blogu, ponieważ w najbliższych tygodniach i miesiącach będzie się dużo działo w zakresie zmian w prawie korporacyjnym i prawie spółek – będą to zmiany dalekie od kosmetycznych i z pewnością realnie wpływające na funkcjonowanie przedsiębiorstw, nierzadko wymagające wdrożenia odpowiednich rozwiązań prawnych w celu przygotowania się do wejścia w życie nowych przepisów. Aktualnie „na tapecie” jest m.in. projekt ustawy o szczególnej odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu dominującego (do poczytania TUTAJ), którego założeniem – jak na razie szeroko krytykowanym przez teoretyków i praktyków prawa spółek – jest wprowadzenie możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności podmiotu dominującego (a więc np. większościowego wspólnika spółki) przez spółkę zależną, jej wspólników lub wierzycieli. Jest to rozwiązanie bardzo kontrowersyjne z wielu względów, choćby z uwagi na ograniczenie w istotnym stopniu zasady wyłączenia odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółek kapitałowych, co stanowi fundamentalną podstawę wyodrębnienia i funkcjonowania tego rodzaju spółek poprzez oddzielenie majątku spółki od majątku (i odpowiedzialności) wspólnika. Z pewnością będziemy bacznie przyglądać się temu projektowi i po bliższym poznaniu jego założeń, opiszemy go na blogu.

 

Nie można również stracić z oczu bodaj największej nowelizacji KSH od początków obowiązywania kodeksu, wprowadzającej całkowicie nowy rodzaj spółki – tzw. prostą spółkę akcyjną. Zmiana przepisów wejdzie w życie 1 marca 2020 r. Także ten temat nie umyka naszej uwadze i z pewnością w nieodległej przyszłości opiszemy nasze spostrzeżenia na ten temat.

© Copyright Stelmach.eu 2017